"Wszystko powinno się upraszczać na ile to możliwe, ale nie bardziej." Albert Einstein

„Chcę wyrazić z całą mocą moje głębokie przekonanie, że (…)” Paul Henri Spaak

maj 14th, 2007

„Chcę wyrazić z całą mocą moje głębokie przekonanie, że tworzenie Europy to przede wszystkim problem ekonomiczny, społeczny, wojskowy, polityczny i dyplomatyczny. Tworzyć Europę – znaczy po pierwsze służyć idei, próbować chronić kontynent i cywilizację.”
Paul Henri Spaak

“Podstawą jedności Europy jest idea wspólnoty chrześcijańskiej, kultura i cywilizacja europejska.”
Konrad Adenauer

Naszym zadaniem było zinterpretowanie słów Paula Henriego Spaaka. Tylko jak się do tego zabrać, od czego zacząć? Długo się nad tym zastanawialiśmy, aż doszliśmy do wniosku, że na samym początku powinniśmy się dowiedzieć czegoś więcej o Traktacie Rzymskim niż wiemy z lekcji historii oraz o autorze tych słów, które mamy zinterpretować.
Oto, co ustaliliśmy: Paul Henri Spaak urodził się 25 stycznia 1899 roku
w Schaerbeek pod Brukselą. Z przekonania był rewolucjonistą i z tego też względu wstąpił do Belgijskiej Partii Robotniczej. Domagał się on krwawej rewolucji i całkowitego zniszczenia społeczeństwa burżuazyjnego. Bronił anarchistów i pacyfistów. Paul Henri Spaak pisał również artykuły do prasy socjalistycznej “La Bataille Socialiste” oraz “L’Action Socialiste”. W 1938 roku Spaak został pierwszym socjalistycznym premierem Belgii. Opowiadał się za neutralnością Belgii, a przed wojną - za wzmocnieniem belgijskiej obrony. Starał się on stworzyć Belgijską Partię Socjalistyczną na wzór brytyjskiej Labour Party. Współuczestniczył w opracowaniu Unii Celnej Beneluksu, doprowadził on Belgię do Paktu Północnoatlantyckiego. Do funkcji, które pełnił Spaak, należą m.in.: przewodniczenie Zgromadzeniu EWWiS, przewodniczenie komitetowi powołanemu do opracowania planu Europejskiego Wspólnego Rynku. Był on również sekretarzem generalnym NATO. Spaak odgrywał dużą rolę przy redagowaniu treści Traktatu Rzymskiego. Na konferencji w Mesynie w 1955 r. sześć rządów uczestniczących w niej państw mianowało go przewodniczącym komitetu przygotowującego tekst traktatu.
Traktat Rzymski został podpisany 25 marca 1957 roku przez państwa członkowskie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, a wszedł w życie pierwszego dnia następnego roku. Cele Traktatu Rzymskiego, który nazywany jest również Traktatem o utworzeniu Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Euratomu, najlepiej obrazują słowa Artykułu drugiego: „Zadaniem Wspólnoty jest, poprzez ustanowienie wspólnego rynku i unii gospodarczo-walutowej oraz prowadzenie wspólnej polityki lub działań określonych
w Artykułach 3 i 3a, popieranie w całej Wspólnocie harmonijnego i równoważnego rozwoju działalności gospodarczej, stałego i zrównoważonego wzrostu z poszanowaniem środowiska naturalnego, wysokiego stopnia zbieżności działań gospodarczych, wysokiego poziomu zatrudnienia i opieki społecznej, podnoszenia stopy życiowej i jakości życia, spójności ekonomicznej i społecznej oraz solidarności między państwami członkowskimi.”
Słowa: „Chcę wyrazić z całą mocą moje głębokie przekonanie, że tworzenie Europy to przede wszystkim problem ekonomiczny, społeczny, wojskowy, polityczny i dyplomatyczny. Tworzyć Europę – znaczy po pierwsze służyć idei, próbować chronić kontynent i cywilizację.” – Paula Henriego Spaaka, próbują w bardzo ogólny sposób przybliżyć nam, czym w istocie jest Unia Europejska. Jednak, aby zrozumieć sens powstania takiego tworu musimy prześledzić historię jednoczenia się narodów nie tylko w Europie.
Jednoczenie się państw nie jest wymysłem teraźniejszości. Już od upadku Cesarstwa Rzymskiego miały miejsce takie próby. Karol Wielki – władca imperium frańkońskiego oraz niemieckie Święte Cesarstwo Rzymskie są tego najlepszym przykładem. Na setki lat połączyły wielkie obszary pod jedną administracją. W XIX wieku natomiast taką próbą była Unia Celna pod władzą Napoleona, a w XX wieku podboje hitlerowskich Niemiec, zakończone niepowodzeniem.
Gdy Arabowie podbijali starożytne centra chrześcijaństwa, pojęcie „chrześcijaństwa” było zasadniczym pojęciem zjednoczonej Europy, ale zawsze bardziej ideałem niż rzeczywistością. Innym bardzo ważnym faktem w drodze tworzenia się wspólnej Europy było powstanie Stanów Zjednoczonych. Po rewolucji amerykańskiej wizja Stanów Zjednoczonych Europy podobnej do Zjednoczonej Ameryki, była podzielana przez kilku wybitnych europejczyków, m.in. Tadeusza Kościuszkę, a propozycję kongresu dla wiecznego pokoju wniósł Immanuel Kant. Następnym ważnym faktem było powstanie Związku Niemieckiego, jako luźnego stowarzyszenia 38 niemieckich krajów, co wiązało się z „Unią Celną” ułatwiającą handel i zmniejszenie konkurencji.
Giuseppe Mazzini – włoski pisarz i polityk, zaproponował utworzenie federacji Republik Europejskich w roku 1863, a następnie pojawiła się najbardziej znana wczesna propozycja pokojowego zjednoczenia na bazie współpracy i równości członkowstwa wysunięta przez Wiktora Hugo.
Po kataklizmie I wojny światowej wysunięto ideę zjednoczonej politycznie Europy, następstwem czego było wygłoszenie przez premiera Francji – Aristide Brianda mowy na forum Ligi Narodów, w której to zaproponował ideę federacji Narodów Europejskich opartej na solidarności i współpracy politycznej i społecznej.
Wielką przeszkodą w unifikacji Europy stały się rozwój faszyzmu, zapaść gospodarcza, a w następstwie II wojna światowa. Sukcesy wojenne Niemiec zachęciły w tym czasie niemieckich ekonomistów do wysunięcia propozycji scentralizowanej Unii Europejskiej z jednolitym obszarem gospodarczym i wewnętrznymi kursami wymiany walut.
„Nowa Europa solidarności i współpracy między wszystkimi obywatelami szybko doprowadzi do pomyślności, gdy zostaną usunięte narodowe granice ekonomiczne.” Słowa wypowiedziane przez ministra spraw zagranicznych Francji okazały się być prorocze. Jednak w rozumieniu Europy jako wspólnoty w tych czasach trudno je uznać za prawdziwego poprzednika Unii Europejskiej.
Po II wojnie światowej nasiliły się ruchy mające w swych planach ideę utworzenia jakiejś formy europejskiej federacji czy rządu. Już Winston Churchill w wygłoszonej na uniwersytecie w Zurychu mowie wzywał do stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy czego bezpośrednim wynikiem było utworzenie Rady Europy w roku 1949. Rada Europy była (i dalej pozostaje) instytucją o raczej ograniczonych prerogatywach, jako swoisty ekwiwalent Narów Zjednoczonych, która jednak wypracowała pewne formy uprawnień w dziedzinie praw człowieka, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka. Dzisiejsza Unia Europejska wyrosła bezpośrednio ze struktur Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali powołanej w 1951 r. przez
6 członków założycieli: Belgię, Holandię, Luksemburg (Beneluks), RFN, Francję i Włochy, której celem było utworzenie wspólnej polityki zapobiegającej wojnie gospodarczej. W ślad za EWWiS poszły próby stworzenia przez te kraje Europejskiej Wspólnoty Obronnej
i Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Jednak pomysły te nie zostały urzeczywistnione, ale idea obu instytucji w zmodyfikowanej formie żyje aż do dziś. Kolejnym bardzo istotnym faktem w historii powstawania Unii Europejskiej jest założenie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Deklaracja Roberta Schumana jest uważana za początek dzisiejszej Unii Europejskiej.
Celem EWG było zbudowanie Unii Celnej między krajami członkowskimi, opartej na czterech wolnościach: wolności przepływu dóbr, usług, kapitału i osób. Europa miała
z kolei połączyć zasoby nuklearne tych krajów. EWG była najważniejszą z instytucji, którą formalnie ustanowiono w Traktatach Rzymskich w 1957 roku. Przekształcenie w obecną Unię Europejską składa się z dwóch równoległych procesów:

  • ewolucji strukturalnej,
  • rozszerzenia wspólnot państw ( poszerzenie Unii).

W późniejszych latach przekształcanie się krajów Europy w Unię Europejską następowało lawinowo. 1967 roku EWWiS przekształciło się w jednolitą Radę i Komisję,
w 1968 – utworzenie Unii Celnej, w 1987 podpisanie Jednolitego Aktu Europejskiego (formalnie wprowadzono koncept Europejskiej Wspólnoty Pracy Politycznej). 5 lat później Traktat z Maastricht, który zmodyfikował Traktaty Rzymskie. Ustanowił on Unię Europejską – zmieniając nazwy filarów na Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwo oraz Sprawiedliwość i Sprawy Wewnętrzne. Traktat wszedł w życie rok później.
W 1994 ustanowiono Europejski Obszar Gospodarczy, a w 3 lata po tym wydarzeniu podpisano Traktat Amsterdamski, którego celem była dalsza demokratyzacja UE.
1.01.1999 roku Unia Walutowa weszła formalnie do obiegu 1.01.2002.
Traktat Rzymski o Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej, dziś zwanej Wspólnotą Europejską jest czymś jakościowo rożnym, ponieważ stanowi dobrowolne połączenie państw członkowskich (sygnatariuszy) oraz porozumienie, co do podstaw zasad określających działalność, których zobowiązują się przestrzegać. Traktat ten znosi ograniczenia, co do tworzących instytucje i nadający im moc zapewniającą przestrzeganie przyjętych zasad. Wszystkie inne kraje przyjęte do UE po 2004 roku (m.in. tez Polska) będą musiały dostosować swoją politykę zagraniczną, ekonomiczną, gospodarczą itd. do krajów wspólnoty. Wszystkie dylematy, które są kwestią sporną, a które w tak piękny sposób chciał ujednolicić minister Spaak budzą wiele kontrowersji, które spróbujemy wyjaśnić analizując słowa tytułowe naszej pracy.
Przygotowując materiały do niniejszej pracy, postanowiliśmy, że zanim przedstawimy naszą interpretację stwierdzenia P.H.Spaaka, poprosimy o ich interpretację osoby, które
w naszym lokalnym środowisku mają różny status społeczny. Zwróciliśmy się więc do naszego księdza wikarego, oraz nauczycielki języka polskiego w naszym gimnazjum, która jednocześnie jest mocno zaangażowana w życie społeczno- polityczne, bowiem przez 4 lata była radną naszego miasta i gminy, zaś obecnie pełni funkcję radnej powiatu. Jest ona również miłośniczką swojego regionu i działaczką Stowarzyszenia „Nasze Dziedzictwo”. Poprosiliśmy tez o wypowiedź przypadkowo spotkanego młodego człowieka w wieku ok. 30 lat, który powiedział nam o sobie jedynie tyle, że jest mieszkańcem naszego miasta,
z wykształcenia jest murarzem, a od 4 lat pracuje w Holandii, do domu przyjeżdża na święta
i urlopy. Oto jak brzmi interpretacja wyżej zaprezentowanych osób rzeczonego stwierdzenia.
Ksiądz wikary :
….chronić kontynent, cywilizacje? Przed czym, albo może lepiej zapytać przed kim? Największym zagrożeniem dla UE możemy okazać się my sami, a szczególnie Ci, którzy bezpośrednio odpowiadają za kształtowanie się tej wspólnoty przed realizacją określonych zadań i celów. Najlepszym gwarantem bezpieczeństwa i przetrwania z powodzeniem wspólnoty państw europejskich jest troska o prawidłowy rozwój spraw ekonomicznych, społecznych i dyplomatycznych, które klasyfikuję jako środki do osiągnięcia właściwego celu, a nie jako cel sam w sobie. Tym celem najważniejszym powinno być dobro jednostki urzeczywistniające się w każdym wymiarze ludzkiego życia, jak i dobro ogółu.
Nauczycielka, radna interpretuje słowa Spaaka zaś tak:
Jesteśmy świadkami, jak na naszych oczach powstaje jedna wielka, globalna wioska, która ma na imię Europa. Idea wspólnego rozwoju ekonomicznego, społecznego, wojskowego czy politycznego jest niezmiernie ważna, ale według mnie - najważniejszą ideą powinno być pielęgnowanie i zachowanie własnej tożsamości narodowej, regionalnej i lokalnej, albowiem w różnorodności kulturowej i etnicznej tkwi bogactwo i siła rozwoju naszej europejskiej rodziny. To pamięć i tożsamość chronić będą każdą cywilizację europejska
Młody murarz:
Ja tam nie będę rozwijał jakichś idei. Jestem prostym człowiekiem, skończyłem tylko zawodówkę. To nazwisko Spaak nic mi nie mówi. Ale wydaje mi się, że facet był ok., bo dzięki niemu- być może , mogę pracować w Holandii. Bo tak powinno być. Dlaczego mam być przywiązany do jednego kraju, skoro w innym – właśnie w Holandii, bo tam pracuję, mam możliwość dobrze zarobić? Czym ja się różnię od Niemców, Anglików …? Też jestem Europejczykiem, i uważam, że dobrze ten Spajak kombinował, bo przecież czy Włoch, czy Francuz, czy Polak- nieważne- jesteśmy Europejczykami. I z tego musimy być dumni, tak jak Amerykanie z tego, że są Amerykanami.
Wypowiedzi trzech tylko osób, ale reprezentujących różne środowiska., pokazały nam, jak ważne dla współczesnego człowieka jest, by być Europejczykiem. I wcale nas to nie dziwi. Bo przecież nasza kultura swe źródło znalazła w kulturze śródziemnomorskiej. Chcieliśmy uzyskać jeszcze pełniejszy obraz wspólnej Europy, dlatego stwierdziliśmy, że warto również poznać stanowiska naszych rówieśników na temat tego, jak oceniają nas – Polaków, udział w Unii Europejskiej.. To właśnie nasze pokolenie dorasta w zjednoczonej Europie. To przecież nasze pokolenie doskonalić i prowadzić do końca będzie ideę Spaaka. Dlatego głos naszych rówieśników wydał się nam bardzo ważny. Opracowaliśmy, a następnie przeprowadziliśmy więc następującą ankietę:

1) Czy jesteś zadowolony, że Polska należy do UE? Dlaczego- podaj 2 powody.
Tak, bo:
a)
b)
Nie, bo:
a)
b)
2) Wymień 2 cechy charakteryzujące Europejczyka
a)
b)
c)
3) Czy wg Ciebie Europejczyk powinien mieć świadomość swej odrębności narodowej?
Tak, bo:
a)
b)
Nie, bo:
a)
b)

Zanim przedstawimy wyniki ankiety, musimy nadmienić, że byli wśród ankietowanych, niestety i tacy, którzy wyraźnie, wręcz lekceważąco odnieśli się do jej treści. Czy swą postawą chcieli wyrazić lekceważący stosunek do tego, co dzieje się na ich oczach? Miejmy nadzieję, że nie.
A teraz wyniki:
W ankiecie wzięło udział 54 osoby
w wieku 14-16 lat.

Na pytanie 1. Czy jesteś zadowolony, że Polska należy do UE? Dlaczego? twierdząco odpowiedziało 38, co stanowi 70% ogółu ankietowanych.
W uzasadnieniu pojawiały się najczęściej takie odpowiedzi:
a) dzięki temu, że Polska należy do UE
w przyszłości będę miał lepszy dostęp do pracy za granicą,
b) nasz kraj się rozwija w szybszym tempie, gospodarka i wzrasta handel zagraniczny,
c) można łatwiej podróżować po Europie,
Odpowiedzi nie udzieliło w ogóle
9% ankietowanych
Zaś „ nie ” odpowiedziało 11 osób, co stanowi 21% ogółu ankietowanych.
W uzasadnieniu pojawiały się najczęściej takie odpowiedzi:
a) wśród krajów UE jest obecna konkurencja, o to który kraj jest lepszy,
b) ceny produktów diametralnie wzrastają.

Na pytanie 2 Wymień 3 cechy Europejczyka- najczęściej padały takie odpowiedzi:
a) tolerancyjny,
b) otwarty na zmiany,
c) indywidualista.

Na 3 pytanie Czy wg Ciebie Europejczyk powinien mieć świadomość swej odrębności narodowej? Dlaczego? Twierdząco odpowiedziało 31, co stanowi 58% ogółu ankietowanych. W uzasadnieniu pojawiały się najczęściej takie odpowiedzi:
a) każdy naród ma swoją odrębną historię, zwyczaje kulturowe, tradycje;
b) nie zapomni swoich korzeni
Zaś „nie” odpowiedziało 17 osób co stanowi 31 %. Swój wybór uzasadniali następującymi odpowiedziami:
a) istotą jest wspólnota,
b) wszyscy są inni, ale każdy równy.
Odpowiedzi nie udzieliło nam 6 osób.

P. H. Spaak w swoich słowach podkreśla, że tworzenie Europy to głównie problem ekonomiczny, społeczny, wojskowy, polityczny i dyplomatyczny. Pięć problemów to według nas swoista symbolika pięciu palców ręki. Tak jak ręka, choć tworzona przez pięć członków jest jednym członem, tak samo Unia Europejska – jest jedna, a jej stworzenie to rozwiązanie pięciu problemów. Jeżeli będziemy się starać rozwiązywać i zmniejszać skalę tych problemów to Wspólna Europa będzie OK. Tu znowu możemy zauważyć symbolikę ręki, bo gdy złożymy cztery place wpół, a kciuk uniesiemy do góry powstanie nam gest, który oznacza, że wszystko w porządku, że wszystko OK. Każdy z nas jest taką ręką, która pomaga tworzyć Unię Europejską. Każdy z nas tak inny, a wszyscy pomagamy – każdy problem tak inny, a we wszystkich chodzi o to samo…

PROBLEM EKONOMICZNY

Paul Heri Spaak powiedział, że „tworzenie Europy to przede wszystkim problem (…) ekonomiczny”. Gdy przeczytamy te słowa nasuwa nam się na myśl zasadnicze pytanie: Co kryje się pod terminem „problem ekonomiczny”? Właśnie od odpowiedzi na to pytanie zaczniemy interpretację słów Spaaka. Otóż według definicji encyklopedycznej problem ekonomiczny polega na tym, że rzadkim środkom (zasobom) towarzyszą nieograniczone pragnienia i potrzeby. Mówiąc prościej, nasze potrzeby zawsze przekraczają możliwości produkcyjne. Dlaczego „przede wszystkim”? Dlaczego „problem ekonomiczny”? Przed jakim problemami stała i stoi Unia Europejska? Na te i inne zawiłe pytania postaramy się udzielić odpowiedzi w tej części naszej pracy.
Jednym z wielu problemów ekonomicznych jest ubóstwo i nędza. Nie ma kraju, gdzie nie mieszkaliby biedni ludzie, którzy żebrzą na ulicach, prosząc o pieniądze na suchą kromkę chleba, na worek ziemniaków, na litr mineralnej wody… Jest to jeden z głównych problemów tworzenia wspólnej Europy. Problem ten jest również zauważany przez tworzących
i rządzących Unią. Wszyscy wiemy, że akty polityczne niczego nie poprawią, że gadanie polityków nic nie zmieni w tej kwestii. Tu chodzi przede wszystkim o poprawę dobrobytu
i losu osób, którym nie powodzi się tak dobrze, jak innym, bogatszym. Problem ten jest brany pod uwagę przy tworzeniu Unii Europejskiej. Dowodem na to jest choćby wydarzenie
z ostatnich miesięcy, mianowicie przyjęcie do Wspólnoty Europejskiej kraju, który powszechnie uznawany za biedy i ubogi – Rumunia. Wstąpienie tego państwa do Unii Europejskiej na pewno polepszy życie społeczeństwa owego kraju. A co o tym problemie myśli dzisiejsza młodzież? Jak wynika z przeprowadzonej wśród uczniów naszej szkoły ankiety, gimnazjaliści również zauważają problem ubóstwa jako jeden
z ważniejszych problemów ekonomicznych, przed którymi stoi Unia. Proponują oni większe zasiłki dla bezrobotnych, pomoc państwa w zakupie ubioru i innych niezbędnych do życia rzeczy. Najbardziej spodobał nam się pomysł polepszenia dobrobytu ubogich ludzi poprzez budowanie za unijne pieniądze centrów pomocy w miastach, ale też w mniejszych miejscowościach. Ta część społeczeństwa, która będzie tego potrzebowała, będzie mogła
w takim centrum dostać prowiant, zostawić swoje dziecko na bezpłatne zajęcia, np. językowe, wokalne, czy też uzyskać różnego rodzaju porady. Uważamy, że pomysł ten jest godny uwagi i na pewno pomógłby on w jednoczeniu i tworzeniu wspólnej, jednolitej Europy.
Mimo ożywienia gospodarczego bezrobocie wciąż pozostaje ważnym problemem ekonomicznym Europy. Mimo, że powstaje coraz więcej miejsc pracy, problem bezrobocia jest wciąż poważnym problemem. Według najnowszego raportu Komisji Europejskiej „Zatrudnienie w Europie”, we wszystkich krajach Unii liczba osób bez pracy spada. Niestety nasz kraj znajduje się na szarym końcu tej listy, jak informuje nas tenże raport w Polsce stopa bezrobocia wynosi około 20%. Jest to problem nie tylko Polski, lecz całej Wspólnoty Europejskiej. Aby rozwiązać ten mankament kraje Zjednoczonej Europy otwierają swoje rynki pracy dla obcokrajowców. Jest to na pewno jakieś rozwiązanie, ale czy najlepsze?
Z jednej strony Unia Europejska ma być jak jedno wielkie państwo – bez granic, bez barier. Jednak z drugiej strony, dlaczego ludzie są zmuszeni do wyjazdu za granicę, do rozstania
z rodziną, do przerwania nauki, aby zarobić na przysłowiową kromkę chleba? Jak wynika
z badań przeprowadzonych na potrzeby raportu „Gotowość migracyjna studentów państwowych szkół wyższych” dwie trzecie uczniów chciałoby wyjechać do pracy w innym kraju Europy. Studenci swoją decyzję o ewentualnym wyjeździe za granicę motywują najczęściej złą sytuacją na rynku pracy w Polsce oraz gorszymi warunkami pracy w naszym kraju. Może warto zacząć działać, a nie tylko mówić „Zostańcie, zostańcie, zostańcie…”, bo to i tak nic nie da, a problem będzie się szerzył, i szerzył, i szerzył…
Problemy ekonomiczne są czynnikiem bez którego tworzenie Wspólnej Europy jest niemożliwe, bo są one wszędzie obecne i dotykają niemalże każdego z nas. Jednak ważne,
a nawet najważniejsze jest to aby rozwiązywać lub zmniejszać te problemy, bo na tym właśnie polega jednoczenie Europy, aby wspólnie rozwiązywać problemy i wspólnie dążyć do ich zmniejszenia. Wstępowanie nowych krajów do Zjednoczonej Europy to na pewno wydatek dla całej Unii, jednak po pierwsze w ten sposób można zmniejszyć problemy biedniejszych krajów, jak na przykład wspomnianej wcześniej Rumunii, a po drugie, jak już obliczono, przed upływem dziesięciu lat połączone gospodarki „starych” krajów członkowskich skorzystają na rozszerzeniu – będą one o 1% bardziej rozwinięte, niż gdyby do rozszerzenia nie doszło. I znowu kłania się ekonomia…

PROBLEM SPOŁECZNY

P. H. Spaak był przekonany o słuszności idei wspólnej Europy, ale miał też świadomość, iż będzie to proces długotrwały i niełatwy na różnych obszarach. Jednym z nich jest problem społeczny. Dlaczego? Wiadomym jest, że kraje stopniowo przystępujące do Unii Europejskiej różniły się znacznie poziomem rozwoju od tych, które politykę wspólnej Europy już realizowały. Przyczyn zresztą może być sporo, chociażby złe funkcjonowanie instytucji politycznych, administracyjnych, edukacyjnych, opóźnienia kulturowe, czy niesprawiedliwość społeczna. Stąd różnice w funkcjonowaniu tych społeczeństw.

Co więc należy rozumieć pod pojęciem „problem społeczny”? Na pewno wymienić tu trzeba: potrzeby mieszkaniowe i materialne rodzin, wzrost liczby ludzi starszych
i niepełnosprawnych, zróżnicowanie poziomu życia, bezrobocie, rosnące aspiracje edukacyjne i zawodowe ludzi młodych, opiekę nad rodzinami wielodzietnymi, niepełnymi patologicznymi, umiejętność funkcjonowania w nowym realiach… Przykłady można by mnożyć.

Jeżeli wspólna Europa – to powinna być ujednolicona polityka społeczna dla wszystkim członków Wspólnoty, a tego tak od razu zrobić nie można, ponieważ wiąże się to nierozerwalnie z polityką ekonomiczną. Czy więc pozostawić sprawę polityce władz rządzących w danym kraju? Absolutnie nie, więc cóż? Odpowiedź jest prosta, powołać takie instytucje, które wypracują ogólno obowiązujące działania we wszystkich państwach zjednoczonych w Unii, czyli stworzyć politykę nie niemiecką, nie francuską, nie włoską
a europejską. I tak też się stało. Dowodem na to niech będzie na przykład tzw. Szczyt Lizboński czyli posiedzenie Rady Europejskiej w Lizbonie w marcu 2000 roku. Wtedy właśnie został tam określony kształt europejskiej polityki społecznej. Ówczesne kraje członkowskie Unii Europejskiej uznały, że zwalczenie ubóstwa i wykluczenia społecznego musi się stać centralnym elementem w procesie europejskiego modelu społecznego. W roku 2001 uzgodniony został przez Radę, parlament i Komisję Europejską „Wspólnotowy program na rzecz walki z wykluczeniem społecznym na lata 2002 – 2006”, którego celem było wsparcie współpracy pomiędzy krajami UE i zwiększenie skutecznego przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu. Jak więc widać w polityce Zjednoczonej Europy podstawę wszelkich działań stanowią więc cele dążące do polepszenia warunków życia, pracy
i kształcenia oraz stworzenie systemu zabezpieczenia społecznego. Aby jednak osiągnąć zamierzone cele, wydaje się, że trzeba bezwzględnie spełnić dwa warunki. Koniecznie trzeba postawić na współpracę z partnerami społecznymi, którymi są na przykład związki zawodowe, instytucje pozarządowe, samorządy lokalne, organizacje charytatywne itp. Należy tez koniecznie uświadomić obywateli o potrzebie zaangażowania w działalność społeczną. Nie jest to zadanie proste, ale też nikt racjonalnie myślący, nie sądzi chyba, że rozwiązanie problemu społecznego jest możliwe w kilka miesięcy lub lat. Jest to na pewno proces długotrwały, ale czyż nie warto ? Bo rację miał Spaak, mówiąc Tworzyć Europę- znaczy po pierwsze służyć idei… A to, co dzieje się obecnie w polityce społecznej udowadnia na każdym kroku, że problemy społeczne można pokonać, że powoli zanikają bariery nierówności, że przepisy w różnych dziedzinach życia społecznego obowiązujące we wszystkich państwach Unii wyrównują coraz bardziej szanse obywateli poszczególnych państw członkowskich.

PROBLEM WOJSKOWY

Unia Europejska liczy ponad 450 milionów ludzi – więcej niż Stany Zjednoczone
i Rosja razem wzięte. Jest największą organizacją na świecie prowadzącą działania handlowej skupiającą ¼ świtowego bogactwa. Pomoc jaką oferuje biedniejszym krajom, jest większa niż w przypadku innych instytucji. Jej waluta - euro, zajmuje drugie miejsce na międzynarodowych rynkach finansowych zaraz po dolarze amerykańskim. Niełatwym zadaniem jest zapewnienie pokoju poza granicami UE. Unia robi wszystko stojąc na straży stabilności, współpracy i porozumienia na skalę światową. Wiadomo, że tworzenie armii UE to trudne zadanie, gdyż każde państwo miało swój pogląd na tą sprawę.

Pierwszym, ambitnym, lecz nieskutecznym skokiem była podjęta we wczesnych latach 50 próba utworzenia Europejskiej Wspólnoty Obronnej przez sześciu członków założycieli UE. W 1992 roku została sformalizowana zasada wspólnej polityki zagranicznej
i bezpieczeństwa (WPZiB) Traktatem z Maastricht. Nie minęło nawet kilka miesięcy jak wybuchła wojna w byłej Jugosławii. Bezskuteczne, dyplomatyczne starania Wspólnej Europy nie przynosiły skutku. Niestety Unia nie posiadała własnej armii więc pastwa członkowski mogły jedynie interweniować w ramach ONZ i NATO. Żeby nie powtórzyła się sytuacja jak wojna na Bałkanach czy konflikt w Afryce, EU stworzyła wspólną europejską politykę bezpieczeństwa i obrony.

W ciągu kilku lat podjęto wiele prób usprawnienia sposobu podejmowania decyzji
w ramach WPZiB. Najważniejsze decyzje wymagają jednomyślnego głosowania, co było trudne, gdy Unia liczyła 15 członków, a teraz, gdy jest ich 27 jest jeszcze trudniejsze.

Każdy kraj sygnatariusz Unii Europejskiej posiada swoją wewnętrzną politykę dotyczącą wykorzystania sił zbrojnych i ich celowości. Pod wzglądem wykorzystania wojska w różnych konfliktach zbrojnych czy misjach pokojowych kraje członkowskie UE nie są zgodne. Na przeszkodzie stoi przede wszystkim polityka zagraniczna prowadzona przez poszczególne kraje europejskie z państwami ewentualnych konfliktów czy wojen. Taki konflikt interesów będzie występował i występuje zawsze, we wszelkiego rodzaju stowarzyszeniach, uniach czy paktach i nie można wyłączyć z niego Unii Europejskiej. Problem podziału obowiązków i ról do spełnienia przez siły zbrojne poszczególnych państw nie zaniknie dopóty kraje członkowski Unii nie będą monolitem w polityce zagranicznej, wewnętrznej, czy finansowej.

PROBLEM POLITYCZNY

Na czele każdego państwa, jak wiadomo, stoją politycy, którzy działając w imieniu swoich partii, realizują ideały, zamierzenia, koncepcje mające na celu osiągnięcia najwyższego dobra dla obywateli swego kraju. Ich polityka nie może się jednak różnić od celów politycznych, jakie stawia sobie wspólna Europa.

Niedawno w Berlinie świętowano 50 lat Unii. Spotkali się więc tam prezydenci unijnych państw. Adam Krzemiński, dziennikarz tygodnika „Polityka” w numerze 13 z dnia 31 marca napisał o tymże „szczycie ” między innymi tak: Prognozy o przyszłości UE zdawały się ulubioną zabawą przed tym szczytem. Jedni komentatorzy twierdzili, że nie przetrwa najbliższych 20 lat. Inni, że będzie trwała dłużej niż cesarstwo rzymskie- ponad 500 lat. (…) Pani kanclerz – Angela Merkel- była dużo bardziej powściągliwa (…)”Bądźmy szczerzy
-mówiła- 50- lecie traktatów rzymskich to dla historii niewiele więcej niż mgnienie oka. Nie wiemy, czy 25 marca 2057, w stulecie traktatów rzymskich, wciąż jeszcze będzie można świętować Europę pokoju i wolności, demokracji i praworządności.(…) Wypowiedziano też wiele słów o znakomitym dorobku minionego półwiecza- dawna EWG napęczniała do 27 członków i nadal końca nie widać, o sukcesie Angeli Merkel, która dopięła swego – podpisano Deklarację Berlińską.(…) w odróżnieniu od konstytucji Deklaracja jest krótka, dobrze napisana i zrozumiałym językiem tłumaczy, jakie korzyści UE przynosi jej państwom członkowskim i zwykłym ludziom. Nie wpada w zwykły w takich okolicznościach patos, nawet jeśli jest w niej zwrot o szczęściu zjednoczenia Europy. Niekoniecznie jest to zapożyczenie
z amerykańskiego „ pursuit of happines”, prawa każdego człowieka, by mógł dążyć do osobistego szczęścia, lecz stwierdzenie oczywistości, że po dwóch krwawych wojnach światowych i jednej zimnej, zjednoczenie kontynentu jest skutkiem solidarnego wysiłku. Trudno przewidzieć, czy UE ma szanse powtórzyć sukces Cesarstwa Rzymskiego i przetrwać pół tysiąca lat. Owszem - twierdzi konserwatywny deputowany do brytyjskiej izby gmin, Brytyjczyk pochodzenia tureckiego, Alexander Boris de Pfeffel – Johson w wydanej niedawno książce „Marzenie o Rzymie”. Warunkiem jest oparcie się na rzymskich zasadach: bezpieczeństwie prawnym, otwartych granicach, wspólnym rynku, wspólnocie obronnej i prawie każdego do pielęgnowania własnej kultury.

Zacytowane przez nas fragmenty artykułu są świetną ilustracją problemu politycznego, o którym mówił Spaak. Bo chociażby właśnie ten „szczyt” udowodnił, że przed politykami europejskimi jeszcze długa i żmudna droga, że podpisanie kolejnego dokumentu wcale nie oznacza całkowitej jednomyślności u polityków, że choć Język ciał
27 prezydentów i premierów nie wskazywał, by byli w jakieś euroeuforii, nie oznacza to, że nie wykazują oni dobrej woli, a wręcz przeciwnie. Mimo wielu sporów, mają świadomość tego, że to od nich przede wszystkich zależy kształt Europy i tej współczesnej i tej przyszłej…

PROBLEM DYPLOMATYCZNY

Kolejną grupą problemów, które obecne są przy tworzeniu Wspólnej Europy to problemy dyplomatyczne. Dyplomacja to nic innego, jak negocjowanie umów między państwami w celu zawarcia korzystnych dla obu stron kompromisów itp. Dyplomacja wiąże się również z rozwiązywaniem w pokojowy sposób problemów między państwami. Problemy dyplomatyczne możemy zaobserwować, np. podczas negocjacji zasad wejścia danego państwa do Unii, podczas podpisywania różnorakich umów między UE, a państwami członkowskimi oraz w wielu innych sytuacjach.
Może nie najważniejszym, ale istotnym problemem dyplomatycznym jest obrażanie polityków któregoś z krajów członkowskich na łamach prasy, radia, czy też w telewizji
w innych krajach Zjednoczonej Europy. Europa jednoczy się i chce się jednoczyć, integrować dalej, ale czy dogryzanie innym coś w tym ma pomóc, a może celowo ma przeszkodzić
w tworzeniu jednego, wielkiego „państwa” - Unii Europejskiej. Po co stwarzać nowe konflikty, nowe problemy, jak i tak Europa ma ich pod dostatkiem… Wiemy doskonale, że jedną ze „zdobyczy” Unii są prawa człowieka – w tym prawo do wolności słowa. Jednak jako obywatele IV RP uważamy, że i ta swoboda ma swoje granice, dlatego postanowiliśmy w tym punkcie przedstawić nadużycie właśnie tego prawa, poprzez które powstał w UE niewielki, ale jakby nie było problem dyplomatyczny. Wszyscy doskonale pamiętamy jak
w wychodzącym w Brukselii, prestiżowym tygodniku „European Voice” został opublikowany artykuł o Polsce pod rządami braci Kaczyńskich, zatytułowany „Polskie marzenia tłuczonych kartofli”. Autor tego prześmiewczego tekstu – Rein F. Deer pisze, że „kiedy Polacy wreszcie odzyskali wolność, to nie mają pojęcia, co z nią zrobić”. Głowę naszego państwa i jego brata – premiera RP, nazywa „Braćmi – Kartoflami”, „dziwacznymi, zabawnymi politykami”, dla których polska demokracja „stała się placem zabaw”. Po przeczytaniu tego artykułu wszystkim ludziom chodzi po głowie pytanie: Po co to wszystko? Po co stwarzać nowe konflikty? Wspólnota Europejska, jak sama nazwa wskazuje, powinna być wspólnotą i nie powinno między jej krajami dochodzić do konfliktów, nawet tak błahych jak ten. Mogą Państwo sobie pomyśleć: Skoro ten problem jest tak błahy, to po co o nim wspominać
w pracy? Otóż jeżeli chcemy, aby Europa była „jednym państwem”, to należy zacząć od rozwiązywania najmniejszych problemów, bo właśnie te małe problemy przeradzają się
w wielkie, ogromne konflikty.
Następnym problemem dyplomatycznym, który dzieje się na naszych oczach, to podtrzymywanie przez Polskę veta wobec porozumienia z Rosją. Polska nie zgodziła się na przyjęcie unijnego mandatu do rozpoczęcia negocjacji nowego porozumienia Unia Europejska – Rosja, ponieważ przedstawiciele naszego kraju uznali za niewystarczające fińskie propozycje wsparcia i zaangażowania w rozwiązanie sporu handlowego z Rosją. Federacja Rosyjska ma wśród członków Unii wielu zwolenników i sojuszników, m.in.
w Niemczech. Dowodem na to jest fakt, że niemiecki dziennikarz Alexander Rahr na łamach pewnej gazety zarzucił Polsce pogłębianie rozłamu w łonie Zjednoczonej Europy. Jest to na pewno ważny problem, który dotyka Unię Europejską i kraj do niej nienależący – Rosję. Zobaczymy co będzie dalej… Czy politycy i przedstawiciele Polski dojdą do zgody z Rosją. Jak można zauważyć, patrząc na wyżej wymienione oraz inne przykłady Spaak miał rację mówiąc, że „tworzenie Europy to przede wszystkim problem dyplomatyczny”, bo ciągle pojawiają się nowe problemy dyplomatyczne do rozwiązania. Tworzenie Europy jest ściśle związane z ciągłymi negocjacjami, rozmowami na wszelakie, ważne tematy. Trudno jest dojść do porozumienia, gdy jedni mówią „tak”, a drudzy ostro krzyczą, że „nie”… - i na tym właśnie polegają problemy dyplomatyczne związane z tworzeniem Wspólnej Europy.

Czy racje miał P. H. Spaak, mówiąc, że (…) Tworzyć Europę- znaczy po pierwsze służyć idei, próbować chronić kontynent i cywilizację?
Jesteśmy głęboko przekonani, że tak. A co nas dodatkowo przekonuje?
4 kwietnia 2007 r. w „Gazecie Wyborczej” przeczytaliśmy taką oto notatkę prasową :
Bankiet w rocznicę Traktatów Rzymskich
Sędziwy człowiek z filmu „ Prawdziwa historia” postanowił na starym motocyklu pobić rekord szybkości. Kiedy młody człowiek zapytał go, dlaczego, odparł, ze trzeba mieć marzenia, bo inaczej jest się warzywem. 50 lat temu ojcowie UE też mieli marzenie. I ono się ziściło. „Dziś składamy im hołd”- mówił wczoraj do wojewody, marszałka i opolskich parlamentarzystów opolski eurodeputowany Stanisław Jałowiecki.

Autorzy pracy:
Aleksandra Babilec, kl. 3a,
Patrycja Góra, kl. 3a,
Michał Misiorek, kl. 2a.
PG w Zdzieszowicach

BIBLIOGRAFIA:
1. Adam Krzemiński, Urodziny cioci Europy, „Polityka” nr 13, 31.03.2007, s. 20-21
2. JON, Bankiet w rocznicę Traktów Rzymskich, „Gazeta Wyborcza”, 04.04.2007
3. Idea integracji europejskiej – Leszek Jasień
4. Polska i Unia Europejska – wyzwania polityczne i społeczne, Publikacje Klubu Obywatelskiego
5. Europa w 12 lekcjach - Pascal Fontanie
6. Co Polacy myślą o Europie - Anna Giza – Oleszczuk
7. http://europa.eu/abc/treaties/index_pl.htm
8. http://europa.eu/abc/history/foundingfathers/spaak/index_pl.htm
9. http://europa.us.edu.pl/traktat_rzymski.html
10. http://www.polskiejutro.com/news.php?p=10610
11. http://www.wpia.uni.lodz.pl/kpeu/materialy.htm

2 wpisów

  1. Ola ;D pisze:

    łeee nie ma zdjęć :P

  2. Patrycja pisze:

    nooo szkoda

Zostaw komentarz

UWAGA: Moderacja wpisów jest włączona co może spowodować, iż Twój wpis pojawi się tutaj z opóźnieniem.

[NN]f�� �.���@� �..��g���cgi-bin��@��delete domain.php���6���edit category.php���7���edit domain.php�T��� footer.php������get.php����� header.php����� index.php���5���link panel.php��W���links_horizontal.phpX���logout form.php�l��� logout.php��|���sql.php���� �db.txt������a.php����@�� error_log�������.pureftpd-rename.8219.8e20a566������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������